20 stycznia 2010

Ogłoszenie.

Niestety w związku z awarią mojego komputera, nie wiem kiedy pojawi się nowa notka... straciłam wszystkie dane łącznie z nowym 15 rozdziałem <płacze> szlag mnie trafi, bo na dysku miałam wszystko... nie zdążyłam nawet nic zgrać na płyty :( Wybaczcie mi i życzcie powodzenia, bo będę próbowała odzyskać jakiekolwiek dane.
___________________________________________________

6 komentarzy (opublikowane na blog.onet.pl):

~Ashley
25 stycznia 2010 o 14:53
Och nie! ;/ Ale musisz dać szybko notkę! Komp MUSI się naprawić…

~oceniający
26 stycznia 2010 o 15:13
Chcesz stać się lepszy? Chcesz poprawić swoją pisownie? Chcesz wypaść o niebo lepiej w oczach swoich czytelników? Chcesz kontynuować pracę nad swoim warsztatem literackim? Proszę bardzo. Teraz masz szanse. Krytyczna, acz niebolesna krytyka twojego opowiadania na Iken. Jest to nowa ocenialana, która prawdopodobnie nie różni się do żadnej innej. Spróbuj już dziś poszukać nowych sił. Umożliwi ci to nowo założona oceniania – http://iken.blog.onet.pl/. Załoga bloga zaprasza.

~Tamiko-chan
28 stycznia 2010 o 16:22
Setsunaaa znaczy Arfendes ! TY żyjesz ! ^ ^ iiicha *dziki taniec deszczu*Zrobisz mi szablon ?! Kocham Cię, wiesz? ;*

radhika_murai@autograf.pl
13 lutego 2010 o 20:53
Bejbe, nie jest dobrze. Powiem nawet, jest źle! Musisz to nadrobić, ja w cb wierzę. I nie opuszczę, i’m sorry za tak późny komentarz. Ale daj z siebie wszystko, lubimy wyzwania c’nie? ;);):) W każdym razie na http://www.radhika-murai-dance-academy.blog.onet.pl nowa notka. Z informacją ale to co innego. Zapraszam ;*;*;*;*;*;*;*;

~O-red
5 kwietnia 2010 o 19:42
Przeczytałam kilka rozdziałów i zaraz nadrobię resztę :] Piszesz naprawdę fajnie, mam nadzieję, że szybko tu wrócisz! Pozdrawiam[o-red]

~Fenobelle
1 maja 2010 o 17:07
Posłuchaj mnie. Wiem, jak możesz je odzyskać. One wciąż tu są i Twoje rozdziały nie zniknęły. Wystarczy tylko, że zaznaczysz w ustawieniach bloga, że można kopiować treść, a następnie klikniesz w SPIS ROZDZIAŁÓW i skopiujesz sobie treść każdej notki. Wybacz, dawno mnie tu nie było. Pewnie mnie już nie pamiętasz (mroczna-strona-jasnosci.blog.onet.pl). Do zobaczenia i mam nadzieję, że uda Ci się odzyskać rozdziały.

4 stycznia 2010

14. Dalszy ciąg rodzinnego sporu.



Mimo iż z pewnością wszyscy czekacie na opisanie przeze mnie walki Gaary oraz reakcji Serenity, to potrzymam was jeszcze troszkę w niepewności.
A teraz długo oczekiwany przez was rozdział ;] Miłego czytania.
___________________________________________________

Siedem walk rozstrzygnęło, kto będzie uczestniczył w trzecim, a zarazem ostatnim i najważniejszym etapie egzaminu na Chunina.
Do zakończenia eliminacji pozostały już tylko trzy pojedynki, w tym jeden, który Serenity od samego początki chciała zobaczyć.
Z niecierpliwością wyczekiwała upragnionej walki, w której miał wziąć udział Gaara z Pustyni.
Marzyła o tym, aby zobaczyć jego techniki i ocenić, na jakim poziomie są jego umiejętności.
Jednak nie tylko na tę walkę czekała.
Był jeszcze Neji Hyuga, który naraził się jej tuż po pisemnym egzaminie.
Chciała się dowiedzieć, czy rzeczywiście jest on geniuszem wśród Geninów.

*

Kakashi patrzył kątem oka na swoją siostrę. Zaczął się trochę niepokoić, mimo iż wiedział, że czarnowłosa potrafi nad sobą panować. Miał nadzieję, że nic nie wyprowadzi jej z równowagi.
Widział jednak, jak jej wzrok dyskretnie błądzi między Geninem z Suny, a podopiecznym Gai'a.
Nie do końca rozumiał, o co jej chodzi.
W końcu rzadko mu się z czegokolwiek zwierzała.
Mimo wszystko zacisnął w pięści dłonie, które trzymał w kieszeniach.
Modlił się w duchu, aby nic złego się nie wydarzyło.

*

Serenity wyczuła napięcie u białowłosego, ale nie przejęła się tym zbytnio. Oparła się o balustradę i zatrzymała swe spojrzenie na Gaarze.
Przez krótki czas nie odwracała od niego wzroku, ale gdy Hayate powiedział, że zapowie kolejny pojedynek, przeniosła leniwie spojrzenia na elektroniczną tablicę.
Wszyscy teraz z napięciem patrzyli na szybko zmieniające się nazwiska.
W końcu wynik losowania był następujący:
Hyuga Hinata vs. Hyuga Neji.
Granatowowłosa dziewczyna, która była na dole i stała właśnie obok Kiby, leżącego na noszach, patrzyła na ekran ze strachem.
Po chwili wylosowani przeciwnicy stali naprzeciw siebie.
— Nie przypuszczałem, że będę z tobą walczył Hinata — odezwał się czarnowłosy Genin.
— Ani ja, bracie — odparła cicho dziewczyna.
Walka pomiędzy członkami rodziny? To będzie bardzo interesujące doświadczenia pomyślała Serenity.
Nie widziała wyrazu twarzy chłopaka, ale jego postawa świadczyła o dużej pewności siebie. Natomiast jego przeciwniczka wyglądała na kruchą i słabą osobę.
Czarnowłosa jeszcze nigdy nie spotkała się z tak ogromną nieśmiałością i delikatnością. Takie cechy nie pasowały do życia shinobi. A już na pewno nie były wskazane podczas walki.
Jeśli zacznie się pojedynek, to była już pewna jego wyniku.
Lee, Kakashi i dwójka jego podopiecznych o czymś rozmawiali, ale Serenity ich nie słuchała.
Wiedziała, że Hinata wywodzi się z trzonu rodu, a Neji z gałęzi. Nie byli rodzeństwem, ale bliskimi krewnymi.
Znała też częściowo historię klanu Hyuga i wiedziała, że pomiędzy trzonem, a gałęzią nie ma dobrych relacji, że konflikt ciągnie się od kilku pokoleń wstecz.
Patrzyła na dół, na parę przeciwników, których postawy diametralnie się różniły. Czuła, że ta walka, będzie dalszą częścią sporu.
— Zacznijcie pojedynek — powiedział trzeci egzaminator.
— Zanim zaczniemy, mam dla ciebie dobrą radę, Hinata — rzekł Neji. — Poddaj się. Nie nadajesz się na ninję — dodał, na co dziewczyna spojrzała na niego z mieszaniną szoku i strachu w oczach. — Jesteś zbyt łagodna. Szukasz harmonii i unikasz kłopotów. Robisz to, co chcą inni — mówił dalej. Hinata, jakby na potwierdzenie jego słów, spuściła głowę. — Nie masz pewności siebie. Zawsze czujesz się gorsza. Myślę, że chciałabyś zostać Geninem, a ponieważ do egzaminu można było przystąpić tylko we troje, więc uległaś prośbie Kiby i Shina. Jednak wiem, że nie chcesz brać w nim udziału. Mam rację? — spytał.
Serenity, bacznie obserwując zachowanie granatowowłosej, w duchu przyznała Nejiemu rację.
— Nie, mylisz się. Ja... ja tylko... chciałam się zmienić i dlatego chętnie... — Hinata próbowała zaprzeczyć.
Czarnowłosa słuchała tego, co mówił Genin. Niechętnie doszła do wniosku, iż jego poglądy na temat ograniczenia ludzi są bardzo zbliżone do jej poglądów.
Również uważała, że słabeusz zawsze będzie słabeuszem i że ludzie się nie zmieniają, nawet jeśli próbują.
Hinata nadal próbowała wyjaśniać mu, że chce się zmienić, jednak była bardzo przerażona.
Neji złożył dłonie w pieczęć, po czym aktywował swój Byakugan.
Serenity wiedziała, że jest to Kekkei genkai znany tylko klanowi Hyuga. Kakashi opowiadał jej kiedyś o tym, że Byakugan, to specjalny typ oka, ale jego możliwości są znacznie większe, niż te Sharingana.
Genin z aktywnym Kekkei genkai uważnie obserwował zachowanie przerażonej Hinaty, po czym zaczął na głos wypowiadać wnioski z tych obserwacji.
Czarnowłosa wyczuła, że słowa Nejiego wywołały coraz bardziej wzrastające napięcie w, stojącym nieopodal niej Naruto.
Ale kiedy Hyuga powiedział, iż granatowowłosa wie, że nie może się zmienić, w blondynie coś pękło.
— Oczywiście, że może się zmienić! — krzyknął. — Nie porównuj ludzi do siebie, kretynie! Hinata, pokonaj go!
Niemal wszyscy spojrzeli na niego zdziwieni.
Jak zwykle się wtrącasz w nie swoje sprawy prychnęła w duchu czarnowłosa.
— Hinata! Dlaczego mu nie odpowiesz! Wszyscy się przez to denerwują! — zawołał Naruto.
Na to nawoływanie blondyna, kunoichi stała się pewniejsza siebie. Zarówno jej postawa jak i spojrzenie zmieniły się.
— Więc nie masz zamiaru się poddać — rzekł Neji. — Jednak nie miej do mnie później pretensji — dodał.
Hinata wykonała pieczęć i aktywowała swój Byakugan, po czym ustawiła się w pozycji do ataku.
— Bracie Neji, możemy zaczynać — powiedziała, a jej głos również stał się silniejszy i pewniejszy.
Genin ustawił się w identycznej pozycji.
Ten sam styl walki? pomyślała zdziwiona Serenity.
Jakby na potwierdzenie jej myśli Lee powiedział do drużyny Kakashiego, że ci na dole używają tego samego stylu Hyuga, najstarszego, Konohańskiego stylu walki wręcz.
Czyli "Geniusz" tylko potrafi stosować walkę wręcz, phi. To dlaczego nazywają go geniuszem? pomyślała z drwiną czarnowłosa.
Wylosowani przeciwnicy ruszyli do ataku. Unikali swoich ciosów i je blokowali. W pewnym momencie Hinacie udało się drasnąć Genina w brzuch.
— Trafiła? — spytała Sakura.
— Nie, to było za lekko — rzekł Naruto.
— Nie, to boli nawet jak cię draśnie — powiedział Lee. Czarnowłosa spojrzała na niego.
Wychodzi na to, że ta walka wręcz, to nie jest typowe Taijutsu pomyślała. Postanowiła przysłuchiwać się rozmowie Geninów, stojący obok niej i jednocześnie oglądać walkę.
Do rozmowy włączył się Gai, który zaczął wyjaśniać podopiecznym Kakashiego, na czym dokładnie polega styl walki Hyuga.
Kakashi także miał coś do powiedzenia na ten temat. Wyjaśnił między innymi, że ten styl walki nazywa się Jyuuken.
A więc to tak... dzięki Byakugan widzisz system przepływu czakry w przeciwniku i masz możliwość atakować jego wewnętrzny cykl, niszcząc organy i zadając wewnętrzne obrażenia, ciekawe czy udało by ci się mnie pokonać, Neji pomyślała Serenity.
Walka trwała nadal. Czarnowłosa zaobserwowała dużą determinację w kunoichi z klanu Hyuga.
W pewnym momencie ich ciosy się spotkał, ale nie było dokładnie widać, kto kogo uderzył, lecz po chwili z ust Hinaty pociekła krew.
— Więc tylko na tyle cię stać. — stwierdził Neji.
Granatowowłosa chciała uderzyć go w twarz, ale ten odsunął się i uderzył dwoma palcami w jakiś punkt na jej ramieniu.
Serenity przekrzywiła głowę z zainteresowaniem i zmieniła pozycję. Znów miała ręce skrzyżowane na piersi.
Hyuga nadal trzymał dwa palce przy jakimś punkcie na ręce kunoichi. Ta zaczęła dyszeć jakby ta walka sprawiła jej ogromny wysiłek fizyczny, a oboje wykonywali przecież takie same ruchy.
Genin odsłonił jej rękaw, ukazując czerwone kropki na przedramieniu dziewczyny.
Czy to tenketsu? Nie możliwe, że on je widzi... myślała Serenity i zacisnęła dłonie w pięści.
Neji uderzył Hinatę w klatkę piersiową, tak, że ta odleciała i upadła na ziemię. Ponownie zaczął jej mówić, żeby się wycofała, lecz kunoichi nie chciała się poddać. Mimo, iż widać było, że jest osłabiona, to stanęła o własnych siłach i znów ustawiła się w pozycji obronnej.
— Neji, trafiając tenketsu Hinaty, praktycznie zahamował przepływ czakry w jej ciele. Przez to wiadomo, kto wygra — rzekł Kakashi.
Myliłam się, co do ciebie Hyuga. Jesteś godnym dla mnie przeciwnikiem pomyślała czarnowłosa, a dłonie, które miała ściśnięte w pięści, zaczęły jej drżeć.
Genini znów zaczęli walczyć, czarnowłosa ponownie wyczuła w Hinacie zdecydowanie i chęć udowodnienia, że nie jest słaba.
Jednak Neji był silniejszy od niej. Po raz kolejny upadła na ziemię od ciosu przeciwnika, który zaczął odchodzić od niej ze słowami „To koniec”.
— Zakładam, że ona już nie wstanie... — rzekł Hayate, jednak Naruto znów się wtrącił, krzycząc, żeby Chunin nie przerywał walki.
Serenity spojrzała na niego z niedowierzaniem, a potem ze zdziwieniem stwierdziła, że Hinata, która nie powinna się ruszyć, po tym jak oberwała, ponownie się podnosi.
Zginiesz, jeśli dalej będziesz walczyć pomyślała, choć tak naprawdę mało ją to obchodziło.
Neji próbował delikatnie wytłumaczyć Hinacie, że dalsza walka nie ma sensu., lecz gdy granatowo włosa powiedziała, że młody Hyuga cierpi bardziej, niż ona, gdyż ze swoimi umiejętnościami jest rozdarty pomiędzy trzonem a gałęzią rodu, wściekł się i z wyczuwalną żądzą mordu ruszył do ataku. Jednak został powstrzymany przez trzeciego egzaminatora oraz trójkę Joninów.
— Neji obiecałeś mi, że nigdy nie będziesz walczył w wewnętrznych sporach rodziny — odezwał się Gay.
— Dlaczego inni Jonini interweniowali? Czy trzon zasługuje na specjalne traktowanie? — spytał z agresją Hyuga. W jego głosie słychać było także ogromny żal.
Gdy Hinata znów zaczęła kaszleć,  Kurenai podbiegła do niej. Lee oraz Naruto i Sakura zeskoczyli na dół i także podbiegli do dziewczyny, która po wyszeptaniu jakichś słów zemdlała.
Chwilę później sanitariusze zabrali Hinatę, a Naruto poprzysiągł, na krew granatowo włosej, że pokona Nejiego.
Serenity stała na balkonie, obserwując wszystko, co działo się na dole. Drżała niemal na całym ciele. Walczyła ze sobą, by nie poddać się żądzy krwi, która powoli zaczęła ją ogarniać.

*

Kakashi zauważył, że nastrój jego siostry uległ zmianie. Zaczął się bać, że czarnowłosa jednak nie zapanuje nad swoimi emocjami, jeśli następne walki będą miały podobny przebieg.

*

Nie tylko w Serenity walka członków rodziny wzbudziła żądzę krwi. Gaara również podniecił się tą walką. Na jego listę trafiła kolejna osoba, z którą chciałby się zmierzyć, a mianowicie Neji Hyuga.
Czuł, że teraz będzie jego kolej, aby odkryć swoje techniki przed innymi. Jeszcze większą radość sprawiało mu to, że jego pojedynek będzie oglądać Serenity.
Z trójki uczestników, którzy pozostali, najbardziej chciał walczyć z kolesiem w zielonym kombinezonie. Miał ochotę się „trochę” zabawić.


24 grudnia 2009

Wesołych Świąt :*



Tak wiem tylko mnie nie zabijajcie xD

Miałam wstawić dziś rozdział, ale Mikołaj zarąbał mi całą notkę.

Mimo to życzę wam:

szczęścia w życiu osobistym, sukcesów w pracy, dobrego zdrowia, domku z ogrodem i basenem, eleganckiej limuzyny, samych zwycięstw, spełnienia marzeń, miłych niespodzianek losu, grona prawdziwych przyjaciół, niewyczerpanych pokładów energii, uśmiechu na co dzień, drogi usłanej różami, satysfakcji z pracy, genialnych pomysłów, niskich podatków, słodkiego, miłego życia, świeżości spojrzenia, głównej wygranej na loterii, pozytywnej aury, pogody ducha, pomyślnych wiatrów, gorącej miłości, wygodnych butów, cudownych wakacji, szczęścia, pociechy z dzieci i wnuków, punktualnych pociągów, świętego spokoju, jachtu, żadnych trosk, powodzenia u płci przeciwnej, wysokich lotów, rześkich poranków, pomyślności, trafnych decyzji, intuicji w interesach, prezentów od losu, dużego łóżka, pękatego portfela, szerokiej drogi, miłego szefa, jasności umysłu, niebanalnych wyzwań, miłych snów, pewności siebie, wielkiej fortuny, wielu uśmiechów, bogatego wujka, błyskotliwych ripost, romantycznych wieczorów, udanych łowów, pasjonującej pracy, szansy na sukces, dużo słodyczy, pozycji lidera, szampańskiej zabawy, mocnego dachu nad głową, samych pozytywnych wibracji, pełni życia, wielu niezapomnianych chwil, dużo słońca, olimpijskiej kondycji, pomyślności, jak najmniej zmartwień, wyjścia z każdej sytuacji, uwielbienia u podwładnych, pasma sukcesów, niezmiennie zielonego światła, czystego nieba, stu lat życia, końskiego zdrowia, sławy, pokaźnego konta, manny z nieba, wysokich wygranych, ciągle nowych rekordów, niskich kosztów, bezpiecznych lądowań, wielu ciekawych znajomości, wygranych przetargów, sumiennych dłużników, taaaakiej ryby, najwyższego miejsca na podium, dobrego fryzjera, radosnych świąt, serca jak dzwon, pewnej ręki, komfortowych warunków, przyjemnych doznań, wielu wzruszeń, mocnej głowy, powodzenia, otrzymania najwyższych odznaczeń, osiągnięcia wyznaczonych celów, pełnego sejfu, szczęścia w kartach, sprzyjającej pogody, dobrych zbiorów, kolorowych chwil, twórczego podejścia do pracy, połamania pióra, góry pieniędzy, samych słonecznych dni, smacznego jajka, uroku osobistego, mnóstwa prezentów, udanych negocjacji, serdecznych przyjaciół, grzecznych dzieci, udanych wakacji, miejsca w Księdze Rekordów Guinessa, większości w parlamencie, miłego wypoczynku, wesołego towarzystwa, dobrego apetytu, szczęśliwej podróży, złotej jesieni, poczucia humoru, anielskiej cierpliwości przy czytaniu tych życzeń, wiecznej młodości, licznego potomstwa, nie wieszającego się komputera, sławy i chwały, lekkości bytu, pokojowego rozwiązania wszystkich konfliktów, szybkiego rozwoju gospodarczego, hojnych sponsorów, korzystnego układu gwiazd, miłosnych uniesień, czytelnych instrukcji, cichych wielbicieli/elek, mistrzowskich zagrań, dobrej nocy, wielkiej przygody, słodkich snów, wystrzałowej zabawy sylwestrowej, zgranej ekipy, pomyślności na nowej drodze życia, pociechy z pociechy, lojalnych współpracowników, bujnej wyobraźni, interesujących przeżyć, rodzinnej atmosfery, pomyślnych wieści, radości życia, dobrego serca, pełnego szkła, suto zastawionego stołu, złotej rybki, zimnego piwa, zasięgu w każdym miejscu, gry fair play, nieomylnych decyzji, miejsca w historii, głównych ról, kreatywności, podróży dookoła świata, udanych szkoleń, efektywnych poszukiwań, pakietu kontrolnego, bogatej kolekcji, dużo wolnego czasu, beztroskiego życia, dobrej passy, celnych strzałów, zdobycia Mount Everestu, wolności, trafnych wyborów, gradu prestiżowych nagród, spokoju ducha, oddechu od codzienności, samych piątek w szkole, godnych przeciwników, szczerych komplementów, wszelkiej pomyślności, codziennych atrakcji, świetlanej przyszłości, hossy na giełdzie, korzystnego horoskopu, zdjęcia na okładce, miłych sąsiadów, wiary w sukces, mocy zawsze z Wami, wielu alternatyw, przychylności bogów, tolerancji, własnego odrzutowca, gorączki sobotniej nocy, piwniczki pełnej wina, silnej woli, wyrozumiałego spowiednika, zamku w Szkocji, ambitnych planów, kilku odkryć i kilku wynalazków, owacji na stojąco, zniewalającego uśmiechu, szczęśliwego trafu, płomiennych uczuć, pomocnej dłoni, niezawodnej pamięci, nieprzemijającej urody, asa w rękawie, sprawnych hamulców, miękkiego lądowania, dużo nadzienia w pączku, strumieni szampana, kominka, rozbicia banku, recepty na szczęście, wyjazdu do Brukseli, zabawy do białego rana, odwagi cywilnej, dobrej prasy, ptasiego mleczka, przygód z happy endem, długich wakacji, dużo rodzynek w cieście, zmysłowych nocy, gwiazdki z nieba, wiernego psiaka, celnego oka, sportowego wozu, różowych okularów, ruchu w interesie, stabilnej waluty, zgrabnej figury, siły perswazji, zdolności nadprzyrodzonych, ostatniego słowa, dobrego smaku, własnego sposobu na życie, w zdrowym ciele - zdrowego ducha, właściwych wniosków, widoków na przyszłość, podzielnej uwagi, czterolistnej koniczyny


coś jeszcze? no może sobie coś napiszę...

życzę sobie większej pracowitości i mniej lenistwa oraz aby moje notki wam się podobały xD


Wesołych Świąt :*


___________________________________________________

4 komentarzy (opublikowane na blog.onet.pl):


~Arisa Fuuma
1 stycznia 2010 o 14:17
Heeeej! WRÓCIIIIŁAAAAAŚŚŚ!!! Kocham cię po przyjacielsku po prostu xDPrzeczytałam notkę i widzę, że jestem pierwsza >D Czuję się zaszczycona *________* Widzę nowy szablon… no no, postarałaś się >D Co do notki, to mi się podobała. Pisz szybko kolejną. Cieszę się, że wróciłaś ;** Jak coś, to u mnie nowa notka ^^ http://a-f.xx.pl i zapraszam na swojego nowego bloga http://wolf-and-vampire.blog.onet.pl Pozdrawiam serdecznie i życzę powrotu do bloga i weny ;]

~obiektywni
1 stycznia 2010 o 20:22
Oni wrócili… Z jeszcze szerszym wachlarzem uwag.Wciąż szukają tych najlepszych. Jeszcze nikt nie okazała się tym wybitnym. Czy sądzisz, że to będziesz właśnie Ty? Szkła jest w Internecie pełno – oni szukają kryształów.Szlifują i oprawiają w złoto – wystawiają na światło dzienne niedoskonałości.Lecz dzięki nim możesz stać się lepszy.Ekipa Obiektywnych zaprasza Cię do poddania się ocenie.A jeżeli nie brak ci uporu – poszukujemy Oceniających, którzy zasilą nasze grono.Zapraszamy!Wybór należy do ciebie.{ oceniamy-obiektywnie.blog.onet.pl }

radhika_murai@autograf.pl
2 stycznia 2010 o 13:41
Aaaa!! Mój skarbie!! Wzajemnie wzajemnie! Znów szablon zmieniłaś, piękny kochana, jak zawsze.Czekam na rozdział ;>.Tak się cieszę że wróciłaś, nie mogłam się doczekać, a teraz wrzucaj notkę i daj nam lekcję jak się pisze opowiadanie ;)p;p Życzonka dłuuuugie, ale czego innego można by się spodziewać po wyjątkowo utalentowanej pisarce? Nawet życzenia muszą być piękne prawda? No, to czekam kochana, czekam z niecierpliwością!!
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;**;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;**;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;**;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;**;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;**;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;**;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;**;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;**;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;**;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;**;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;**;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;**;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;**;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;**;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;**;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;**;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;**;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;**;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;;*;*;*
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;**;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;
;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*
;*;

domcia18@buziaczek.pl
2 stycznia 2010 o 17:50
dzięki za życzonka i nawzajem xDD ale się rozpisałaś ;pSumiko

8 grudnia 2009

Ogłoszenie.


Wiem, że długo mnie nie było, ale nie zdradzę wam powodu mojej nieobecności.
Notki nie będą się ukazywać tak często jak wcześniej, ale nie będę też nieobecna aż tak długo.
Ogłaszam wszem i wobec, że wróciła Setsuna z nową szatą graficzną, nowym rozdziałem, z nowymi pomysłami i z nowym pseudo (tzn. moim starym xD).
Od teraz będę tworzyć jako Arfendes.

Coś jeszcze?
Aaa tak, otóż zostałam jakiś czas temu oceniona i chcę się z wami podzielić tymi ocenami.
-> Literacka krytyka <klik>
-> Oceny Miyu <klik>
Choć oby dwie się różnią, bo w jednej skrytykowany był mój poprzedni szablon, a w drugiej treść mojego opowiadania, to mimo wszystko nie zamierzam rezygnować z mojego stylu pisania.
Tym co komentują moje opowiadanie, podoba się to, co piszę :)
Oczywiście rozumiem, że nie każdemu  musi się wszystko podobać.
To wasze zdanie i szanuję je, ale mam także własne zdanie i nie zamierzam go zmieniać :)
Będę pisała tak, jak mi się podoba :)


No i oczywiście nowy rozdział już wkrótce :*
___________________________________________________

6 komentarzy (opublikowane na blog.onet.pl):

~Aii.
9 grudnia 2009 o 19:23
Nawet nie masz pojęcia jak się ciesze, że wróciłaś. Myślałam, ze to będzie koniec tego bloga. Na szczęście moje przypuszczenia okazały się mylne. Mimo, iż jestem ciekawska to nie będę pytała się dlaczego rozdziały będą ukazywały się rzadziej, no chyba, że sama napiszesz. Co do ocen to zawsze jest dobrze przeczytać szczerą opinie na temat bloga.Co do grafiki to teraz jest o niebo lepiej (bez urazy). Szablon jest po prostu cudowny. Tajemniczy i taki… delikatny, a jednocześnie brutalny. Mam wątpliwości czy mnie zrozumiesz, ale z natury jestem optymistką.Cóż mogę jeszcze dodać? No tak. Pod Twoimi poprzednimi rozdziałami podpisywałam się Toti, a teraz zmieniłam ten nick na Aii. Piszę to by nie było zbędnych nieporozumień.Z niecierpliwością wyczekuje na 14 rozdział i nie pisze tego by Ci się podlizać, gdyż nie mam w zwyczaju kłamać co nie zawsze wychodzi mi na dobre. Zastanawiam się po prostu czy zmienił się Twój styl pisania, czy nadal jesteś w tym dobra, czy nie. A tak na koniec: dlaczego masz spis rozdziałów skoro jest tutaj szeroka lista?

tuusiaczek@buziaczek.pl
23 lutego 2010 o 13:22
Kobieta zmienną jest, a ja już w szczególności. Chciałabym Ci tylko napisać, iż zmieniłam nick na Kailene i prosiłabym Cię byś informowała mnie o nowych rozdziałach na moim blogu utracona-dusza.blog.onet.pl. Z góry dziękuję i przepraszam za całe zamieszanie.PS Pamiętasz niebieski szablon z dziewczyną o niebieski oczach i Gaarą w prawym dolnym rogu? Jeżeli tak to czy mogłabyś go przywrócić? Myślę, iż wtedy blog wiele by zyskał.

~Sumiko
15 grudnia 2009 o 22:59
Pojawiło się info na nightmare-of-nightpozdro i serdecznie zapraszam <3ps: cieszę się,że powróciłaś ;p new szablon kawaii <3 czekam na nn Edd

domcia18@buziaczek.pl
18 grudnia 2009 o 12:18
siemkann z okazji roczka <3serdecznie zapraszam i pozdrawiamgoku.xx.pl

~Radhika Murai
21 grudnia 2009 o 14:32
Aaaaaa!!!!!!!!!!!! Mój skarbie najdroższy, kochany, moje słońce ty!!! Nareszcie!!! Nie mogłam się doczekać!! Piękna szata graficzna skarbie, jak zawsze prawda?? i czekam na nowość. Ja wiedziałam że Wielki Powrót nadejdzie!! Huurrraaa!!!!!!

domcia18@buziaczek.pl
24 grudnia 2009 o 11:35
Merry Christmas <3U mnie na blogu świąteczne życzenia dla Was <3 Serdecznie zapraszam <3Sumikogoku.xx.plps:widze,że new szablon ;p kawaii <3

29. Misja i wiadomość.

Gaara wraz z rodzeństwem przemierzali ulice Konohy, prowadzeni przez Shikamaru Narę, który mimo niedokończonego egzaminu na Chunina, zos...